SUTASZ MOJA PASJA : Ze sznureczków, z koralików wyczarować można cuda, weź je w ręce i poczaruj, tutaj zawsze coś się uda.
RSS
niedziela, 02 czerwca 2013
Zielone jabłuszko



Żaden inny owoc nie zastąpi tego smaku, aromatu, koloru. Takie wielkie zielone jabłka mama kupowała mi, gdy byłam małą dziewczynką.

Zjedzenie takiego owocu często było ponad moje siły ;)

Starałam się stworzyć, kolczyki, które naprawdę oddadzą soczystość tego jabłuszka. Szklane koraliki crackle w zielonym kolorze chyba mi w tym pomogły.

 Jeśli mowa o jabłkach, to w tym przypadku zawsze mam w głowie angielskie przysłowie: "An apple a day keeps the doctor away". To zapewne zasługa mojej pani od angielskiego ;)

Kolczyki podszyte zielonym filcem.


Marrakesz

Jednym z moich niespełnionych marzeń jest wycieczka do Maroko. Ten kraj od zawsze kojarzy mi się z krainą pełną kolorów, smaków i zapachów. Chciałabym kiedyś zasiąść w murach pałacu i poczuć się jak marokańska księżniczka ;)

Kolczyki, które powstały z takiej inspiracji to zabawa z akrylowymi monetkami. Doskonale nadają się do obszywania.



Być może księżniczka Lalla Salma wzgardziłaby takimi kolczykami, ale myślę, że sutasz czerpie z biżuterii berberyjskiej, typowej dla tego regionu.

Szmaragdy

Kamienie te należą do jednych z najcenniejszych, zaraz obok diamentów, rubinów i szafirów. Ich nazwa pochodzi od łacińskiego smaragdus, czyli zielony. 

Szmaragd stał się moją inspiracją do stworzenia kolczyków w takiej kolorystyce i akurat miałam pod ręką sznurek w pięknym szmaragdowym kolorze :)

 

Co ciekawe, minerały te występują także w Polsce. Niestety są zbyt małe by nadawały się do obróbki jubilerskiej.

 

Kolczyki podszyte są beżowym filcem.


Łąka pełna maków

 

Łąka pełna maków kojarzy mi się już nie tyle z wiosną, co z latem. 

Przepiękne tło dla fotografów.

I makowe kolczyki ;)




Rainbow

 

Zjawisko tęczy fascynuje ludzi od dawna, a w miarę dokładny sposób jej powstawania odkryto dopiero w XIII w.

Nie lubię słuchać o tym, że jest to zjawisko załamania światła, wolę bardziej poetyckie opisy np. most łączący świat bogów i ludzi (mitologia skandynawska).

Trudna do sfotografowania w jej pełnej krasie.

 

Żałuję, że nie starczyło mi sznureczków na wisiorek ;)

Tęczowe kolczyki chodziły mi po głowie od dawna. Moim zdaniem taki dodatek sprawdza się doskonale zarówno w monochromatycznych stylizacjach, jak i tych pełnych barw.

Operowanie 6 sznureczkami nie jest najłatwiejsze. Do podszycia kolczyków użyłam czerwonego filcu.



Electric

 

Bardzo spodobało mi się połączenie kolorystyczne czerwieni, granatu i fioletu.

Moim zdaniem jest bardzo elektryzujące :)

Kolczyki z wykorzystaniem kolorystyki:

Zachowam je dla siebie ;)

Im więcej sznureczków, tym większe wrażenie :)


Mandarynki


Dziś mowa o tych pływających, bo mandarynka to także kaczka zamieszkująca najczęściej w Chinach i Japonii.

Nie lubię kaczek, ale tej nie można odmówić uroku. Nie chodzi tu tylko o bogate umaszczenie, które zainspirowało mnie do wybrania takich właśnie kolorów, ale trzeba przyznać, że ma w dziobku coś bardzo przyjaznego.

Poniżej mandarynki, te wiszące:

Ponieważ mandarynki łączą się w parę na całe życie i w Chinach uchodzą za symbol wierności, na niedalekim ślubie życzyłabym sobie właśnie takich życzeń: kochajcie się, jak mandarynki :)




Frozen roses



A gdyby tak świat pozbawić róż. Potraficie to sobie wyobrazić?

Obecne są w kulturze, sztuce, muzyce, czy nawet medycynie. Królowa wśród kwiatów. Nie bez powodu ma swoje święto i osobną gałąź botaniki.

Pusty byłby bez nich świat. 

i nie powstałyby inspirowane kolczyki ;)



Według greckich wierzeń róża powstała z piany morskiej wraz z Afrodytą. Inne źródła podają, że narodziła się z krwi bogini, gdy ta zraniła się w stopę, biegnąc na spotkanie z kochankiem. A to ci Afrodytka ;)



Viola odorata

 

Zapach fiołków przechowuję w pamięci od chwili spotkania. Jako mała dziewczynka zwykłam robić bukieciki, które mieściły się w kieliszkach.

Symbol piękna i skromności. Zdecydowanie mój kwiatek.

Kolczyki też skromne, ale fiołka jako inspirację jeszcze zachowam.



A w starożytnej Grecji miał jeszcze jedną bardzo ciekawą zaletę - przystrajano nim głowy biesiadników, wierząc że uchroni ich przed upiciem się i migreną. Muszę to sprawdzić... heheh ;)

Wiedziałyście, że kwiatek o którym mowa, liczy ok. 400 - 500 gatunków?


Hippocampus

 

Niech nie zmyli Was nazwa, nie będzie o hipopotamie :)

Tym razem swoim kształtem zainspirował mnie konik morski, niby to ryba, ależ jaka inna :)

Niestety gatunek jest zagrożony wymarciem, a to jedna z niewielu ras, gdzie to samiec wysiaduje młode. Więcej nam takich samców potrzeba! :)

I kolczyki:



W planach mam jeszcze kilka innych kolorków :)



Malutkie formy, a sprzedały się szybciej niż "się" robiły ;)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6